Pokazywanie postów oznaczonych etykietą feeria young. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą feeria young. Pokaż wszystkie posty
Nie jesteśmy doskonali i wcale nie powinniśmy tacy być. - recenzja Chłopaka na zastępstwo Kasie West

Nie jesteśmy doskonali i wcale nie powinniśmy tacy być. - recenzja Chłopaka na zastępstwo Kasie West

Nie jesteśmy doskonali i wcale nie powinniśmy tacy być.


Czytając książki z gatunku typowych młodzieżówek, staram się już nie mieć jakichkolwiek oczekiwań. Jedyne czego szukam w takich pozycjach to odpoczynku, miłego spędzenia czasu i relaksu. Zbyt wiele razy się już zawiodłam, aby mieć co do takiego gatunku jakiekolwiek nadzieje na coś głębszego. Kiedy miałam już uformowany taki pogląd dostałam w swoje łapki najnowszą książkę Kasie West i wszystko wywróciło się do góry nogami ! 

Książka opowiada o dziewczynie imieniem Gia, która tuż przed balem maturalnym traci chłopaka. Jako jedna z najbardziej popularnych dziewczyn w szkole nie może pozwolić sobie na upokorzenie pójścia samej. Prosi, więc o pomoc nieznajomego chłopaka, który ku jej zaskoczeniu postanawia wcielić się na jeden wieczór w rolę jej partnera. Czy jednak ta relacja będzie trwała tylko ten jeden dzień ? 

Początkowo, jak już mówiłam, nie byłam przekonana do tej pozycji. Ot, kolejna młodzieżówka, która miała zapchać rynek wydawniczy, nic bardziej mylnego. "Chłopak na zastępstwo" pod fasadą kolejnej, mało odkrywczej opowieści o nastoletniej miłości przemyca naprawdę wiele trudnych, jak i codziennych tematów.

Główna bohaterka - Gia, jest typem przywódcy i właśnie na uznaniu grupy, zdobywaniu poparcia i chęci posiadania pozycji najbardziej jej zależy. Nie ma znaczenia to, że przez to kompletnie nie jest sobą, udaje kogoś zupełnie innego. Gia jest uosobieniem bardzo wielu dziewczyn w wieku nastoletnim. Spójrzmy prawdzie w oczy, wiele dziewczyn woli udawać puste lalki, zmieniać swoje zainteresowania, robić coś czego nawet nie lubią, aby przypodobać się grupie. Czy jednak warto ? Czasem warto się zastanowić czy osoby, które są naszymi przyjaciółmi są warci naszych starań, poświęcenia czy wyrzeczeń jakie dla nich robimy. 

Książka napisana jest bardzo prostym, przystępnym językiem. Od pierwszej strony czyta się ją niesamowicie lekko i przyjemnie. Strony przemykają nam przez palce z prędkością światła. Dodatkowo postacie są bardzo realne, a ich relacja nie wymuszona i sprawiająca, że uśmiech sam pojawia się na naszej twarzy. Dawno już nie czytałam tak pozytywnej i ciepłej powieści. Nie znajdziecie tutaj żadnego badboya i biednej szarej myszki, którzy na przekór czemukolwiek zostają parą, nie ma tutaj również tak "uwielbianego" przez wszystkich trójkąta miłosnego. Nic z tych rzeczy. Związek jaki tworzą bohaterowie i zmiana jaka się w nich dokonuje jest wręcz realna. Czytając powieść byłam w stanie wyobrazić sobie taką sytuację na własnym podwórku. 

Podsumowując książka podobała mi się niesamowicie. Nie boję się tutaj powiedzieć, że jest to jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam w tym roku. Dodatkowo, moim zdaniem jest to najlepsza książka młodzieżowa jaka do tej pory ukazała się na polskim rynku wydawniczym. Gratulacje Kasie West i czekam na kolejne książki tej wspaniałej autorki ! 

Tytuł: "Chłopak na zastępstwo" 
Autor: Kasie West 
Ilość stron: 400 
Wydawnictwo: Feeria Young 
Kategoria: literatura młodzieżowa 
Ocena: 10/10 


Za możliwość przeczytania książki ogromnie dziękuję wydawnictwu Feeria Young oraz autorce bloga Wymarzona książka :)

Wybaczenie to nie jest coś, czego należy oczekiwać. Na to trzeba sobie zapracować.- recenzja Czy wspominałam, ze cię kocham Estelle Maskame

Wybaczenie to nie jest coś, czego należy oczekiwać. Na to trzeba sobie zapracować.- recenzja Czy wspominałam, ze cię kocham Estelle Maskame

Wybaczenie to nie jest coś, czego należy oczekiwać. Na to trzeba sobie zapracować.


Jeśli śledzicie mojego bloga wiecie, że ostatnimi czasy bardzo zraziłam się do książek typowo młodzieżowych, w których jednym z głównych wątków jest historia miłosna. Miałam do pozycji tego typu tak wielki wstręt, że kiedy przybyło do mnie "Czy wspominałam, że cię kocham" nie miałam nawet ochoty jej otwierać. Jednak jeśli podejmuje się czegokolwiek zawsze dotrzymuję słowa. Tak się zaczęła moja przygoda z tą, jakże zaskakującą pozycją. 

Historia przedstawiona w książce opowiada o losach nastoletniej Eden, która na wakacje przeprowadza się do ojca. Nie są oni ze sobą blisko, jednak dziewczyna decyduje się podjąć ryzyko i spędzić z nim trochę czasu. Poznaje nowych przyjaciół, nową rodzinę i swoich przyrodnich braci. Jeden z nich, starszy od niej o rok, Tyler wywołuje w dziewczynie sprzeczne emocje. Eden przeczuwa, że bariera jaką wybudował wokół siebie chłopak nie jest prawdziwa. Będzie chciała za wszelką cenę dowiedzieć się, jak wielki sekret skrywa jej brat, jednak czy po tym wszystkim pozostaną jedynie rodzeństwem ? 

Jak już wiecie, nie jestem wielką fanką tego typu książek. Mimo wszystko mogę z czystym sercem powiedzieć, że w tym wypadku lektura naprawdę przypadła mi do gustu. Bohaterowie nie są papierowi, przeżywają to co każdy nastoletni człowiek - odrobina wolności, wakacje, słońce, imprezy i alkohol to rzeczy, które dzieją się wokół nas. Tyler jest bohaterem bardzo złożonym. Tak naprawdę nie możemy na początku postawić tezy jaki jest naprawdę. Wydarzenia z jego życia jakie poznajemy, z biegiem czasu zmieniają naszą opinię na temat jego osoby. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Eden, jest osobą jeszcze niedojrzałą, która nie jest do końca pewna tego co czuje. Nie można jednak wymagać od niej wiele. Ma zaledwie szesnaście lat. Gdybyśmy my sobie przypomnieli, jacy byliśmy w wieku nastu lat, nie sądzę że bez jakichkolwiek kłopotów podjęlibyśmy decyzję, która miałaby zmienić życie nie tylko nasze, ale również naszych najbliższych. Przedstawiona historia nie jest może najwyższych lotów, jednak ma w sobie coś co przyciąga czytelnika i wprawia go w szybsze bicie serca. 

Nie wszystko jest jednak takie różowe. Mimo wszystko nie potrafiłam zrozumieć, aż tak wielkiego lęku bohaterów o ujawnienie prawdy. Nie są oni bowiem powiązani więzami krwi, nie są rodzeństwem. To dwójka zupełnie obcych sobie ludzi, których łączy coś czego sami tak naprawdę nie rozumieją. Kolejnym minusem są bohaterowie drugoplanowi, co mówię bardzo rzadko, zazwyczaj to oni są dla mnie najlepszą częścią. Tym razem jednak ich płytkie zachowanie przyprawiało mnie o ból głowy. 

Podsumowując książka naprawdę mi się podobała. Myślę, że kiedy chcemy przeczytać coś lekkiego, co pozwoli nam się uśmiechnąć i zapewni szybsze bicie serca "Czy wspominałam, że cię kocham" byłoby idealnym wyborem. Nie jestem pewna czy sięgnę po kolejny tom jednak jeśli będę miała taką możliwość to z chęcią wrócę do świata Tylera i Eden i przekonam się czy udało im się pokonać stawiane na drodze przeciwności. 


Tytuł: "Czy wspominałam, że cię kocham"
Autor: Estelle Maskame 
Ilość stron: 408
Wydawnictwo: Feeria Young 
Kategoria: literatura młodzieżowa 
Ocena: 8/10 

Książka została przeczytana w ramach Book tour organizowanego przez bloga Literacki Świat Cyrysi oraz wydawnictwo Feeria. Ogromnie dziękuję za możliwość przeczytania dzieła ! 

Zasługujesz na takie życie, jakie sobie wymarzyłaś. - recenzja Plagi Samobójców Suzanne Young.

Zasługujesz na takie życie, jakie sobie wymarzyłaś. - recenzja Plagi Samobójców Suzanne Young.

Zasługujesz na takie życie, jakie sobie wymarzyłaś.



Zastanawialiście się kiedyś jak wielką siłę mają wasze wspomnienia ? Czy to, że tak wiele ludzi w obecnych czasach popełnia samobójstwa może być wytworem jakiejś choroby, epidemii ? Czytając "Plagę Samobójców" zaczęłam zastanawiać się nad realnością opisanych wydarzeń. Byłam zmuszona robić przerwy w czytaniu, ze względu na to, że natłok myśli jaki kłębił się w mojej głowie był zbyt ogromny. Myślę, że czytając tą pozycję każdy czytelnik powinien wyobrazić sobie siebie na miejscu bohaterów i spróbować zastanowić jakie decyzje podejmowałby gdyby musiał zamienić się z nimi miejscami.  


Sloan żyje w świecie gdzie samobójstwa popełniane przez młodych ludzi podniesiono do rangi epidemii. Wymyślono nawet specjalny Program, który ma na celu leczenie osób dotkniętych chorobą. Nie jest to jednak sielankowa terapia polegająca na oglądaniu tęczy i bieganiu po łące. Nastolatki po zakończeniu leczenie tracą swoje dotychczasowe wspomnienia. Sloan straciła już brata, nie ma jednak zamiaru rozstawać się z ukochanym. Czy będzie zmuszona mimo wszystko zostawić wszystko co zbudowała do tej pory, zapomnieć swoje dawne życie, aby przeżyć ? 


Muszę przyznać, że podchodziłam do tej pozycji dość sceptycznie. Naczytałam się masę przychylnych opinii, jednak bałam się, że poczuję mimo wszystko zawód. Bardzo się pomyliłam. Większość z tego co przeczytałam było prawdą. Autorka z niebywałą precyzją rozwinęła niebanalny pomysł na fabułę. Postacie również nie irytują w takim stopniu jak w wielu pozycjach dla młodzieży. Ważnym aspektem jest również to, że nie mamy tu do czynienia z typową młodzieżówką. Jest to książka, która każe nam pomyśleć, zastanowić się nad wielką siłą i wagą wspomnień w naszym życiu. 


Nie mogę nie wspomnieć, że w "Pladze Samobójców" odkryłam moją wielką, książkową miłość - Realm'a. Jest to bohater, który na długo zapada w pamięć. Nie jest idealną, przerysowaną osobowością bez wad, którą mają wszyscy pokochać. Czuły, borykający się z własnymi problemami, walczący o zmianę swojego życia, umiejący pogodzić się z porażką. Myślę, że chyba odkryłam miłość swojego życia. 

Główna bohaterka - Sloan, miała momenty, w których niesamowicie mnie irytowała. Jest to jednak znośne i możliwe do wytłumaczenia. To w jakiej sytuacji się znalazła ciągnęło za sobą wielkie konsekwencje. Zastanówmy się jak my poradzilibyśmy sobie z wymazanymi wspomnieniami przeżytych lat, zmuszeni uczyć się, tworzyć życie od nowa niczym małe dzieci, zagubione, nie mogące liczyć na czyjąkolwiek pomoc. Nie jest to sytuacja łatwa czy typowa. Po czymś takim każdy robiłby dziwne rzeczy chcąc odkryć samego siebie. 

Podsumowując z czystym sercem mogę polecić "Plagę Samobójców" każdemu kto szuka lektury z wielowymiarowymi bohaterami, pełną zaskoczeń i zmuszającą do refleksji. Jestem bardzo mile zaskoczona pozycją. Dzięki niej odkryłam bohatera, który stał się moim ulubionym. Uważam, że warto ją przeczytać i wyrobić sobie swoje własne zdanie na jej temat. 

Tytuł: "Plaga Samobójców" 
Autor: Suzanne Young 
Ilość stron: 500
Wydawnictwo: Feeria Young 
Kategoria: fantastyka 
Ocena: 8/10 

Za możliwość przeczytania książki chciałabym podziękować wydawnictwu Feeria Young i Książkowe kocha nie kocha, którzy zorganizowali Booktour. :) 



Copyright © 2014 Poczytajmy coś ! , Blogger