Co to, kurde, jest fandom? - nietypowa recenzja Fangirl Rainbow Rowell

Co to, kurde, jest fandom?




No właśnie. Czy tak naprawdę zastanawialiśmy się kiedyś jak poprawnie opisać fandom ? W końcu jestem przekonana że wiele osób które czytają mojego bloga działają w chociaż jednym fandomie, ale gdyby ktoś zadawał wam takie pytanie potrafilibyście na nie odpowiedzieć ?  
Jesteście gotowi zabrać plecaki i wyruszyć ze mną w podróż w poszukiwaniu odpowiedzi czym tak naprawdę jest fandom ? Wsiadajcie na swoje smoki, jednorożce, do swoich samochodów, na miotły i wyruszcie ze mną w poszukiwaniu odpowiedzi !


Osobami które mogą odpowiedzieć nam na to pytanie jest Cath i Wren, ale nie chciałabym im teraz przeszkadzać. Uwierzcie mi mają dużo swoich własnych problemów zarówno miłosnych jak i rodzinnych. Ach, nie wspomniałam że dziewczyny są bliźniaczkami, a przez pewien czas się do siebie nie odzywały. Spokojnie jeszcze do nich wrócimy i powiedzą wam pewien sekret, ale teraz dajmy im trochę prywatności w końcu są z nimi jeszcze Levi i Regan. Chodźmy więc dalej.


Znalazłam jedną księgę pradawnej wiedzy w naszej szkolnej bibliotece, w dziale ksiąg zakazanych. Nazwa księgi jest ściśle tajna i gdyby ktoś się dowiedział że tu szperamy moglibyśmy wylecieć ze szkoły ! Ale ufam wam że potraficie dochować sekretu, księga ta nazywa się Wikipedią, według niej fandom to określenie społeczności fanów, zwykle używane w odniesieniu do fanów fantastyki, ale nie tylko - używany jest także m.in. przez fanów mangi i anime orazRPG oraz nierzadko przez fanów piosenkarzy i aktorów, a także np. kreskówek (np. bronies). Jako fandom określa się zwykle ludzi aktywnie uczestniczących w klubachfanowskich, konwentach fantastyki lub w internetowych zdarzeniach, dyskusjach. Mądre księgi mają pewnie wiele prawdy, jednak nadal nie jestem przekonana. W końcu fandomy są wszędzie, otaczają nas więc nie możemy ograniczać się tylko do fantastyki czy mangi lub anime.
Idźmy więc dalej. Naszykujcie swoją broń moim mili gdyż właśnie będziemy przemierzać prawdziwy labirynt. Uwierzcie mi nie jest tu bezpiecznie, zwłaszcza nocą. W końcu teraz kiedy choroba zaatakowała świat nigdzie nie jest bezpiecznie. Sama czasem się boję, ale chcę odkryć tajemnicę fandomu. Widzicie ? Tam na skalnej płycie mamy kartkę: „Fandom to psychofanclub z dopiętą jakąś ideologią, śmieszną nazwą, wstążeczkami, często też nienawiścią do jakichś innych konkretnych wykonawców. Na szczęście nie ma to to za dużo do powiedzenia.”. Nie, to chyba jakieś żarty. Czy ludzie naprawdę tak nas postrzegają ? Przecież nigdy nie darzyłam nienawiścią innych fandomów ! Oczywiście wszędzie zdarzają się wyjątki, ale naprawdę boli mnie taka opinia, moi towarzysze chyba powinniśmy stąd iść. To nie jest nasza odpowiedź.



Mam nadzieję że nie boicie się wampirów ? Te tutaj są zazwyczaj niegroźne, ostatecznie mogę zadzwonić do znajomych łowców. Mam jednak nadzieję że mają wystarczająco burbonu i bracia nie będą musieli interweniować. Kiedyś zakopałam tutaj kartkę na której zapisałam słowa mojej koleżanki. Chwileczkę, zaraz ją znajdę. O, jest ! „Fandom to zabawa. To fani którzy mają obsesję na punkcie czegoś lub kogoś. No błagam jakby się tak zastanowić to każdy mógłby znaleźć dla siebie jakiś fandom!”. W sumie racja, każdy jest czyimś fanem, ale jednak to nie to samo co być w fandomie. To nie takiej odpowiedzi oczekiwałam. Wybaczcie, ale musimy iść dalej czuję że już niedługo znajdziemy odpowiedź !



Ruiny jednego z dystryktów zawsze wprawiają mnie w zadumę, czuję się tak samo również gdy patrzę na siedziby dawnych frakcji. Robię się sentymentalna przez tę naszą podróż. Ale jestem pewna że jesteśmy coraz bliżej rozwiązania zagadki. Widzicie to ogłoszenie ? Spójrzcie: „Bycie w fandomie jest niesamowite. To tak jakbyś spotkała wiele swoich kopii, osób które myślą podobnie, które cię rozumieją. To tak że widzisz w realnym życiu wiele nawiązań do fandomu mimo że ich nie ma, a inni to rozumieją. W fandomach właśnie to jest niesamowite. Czujesz się akceptowany, jest się jak rodzina mimo że nigdy nie poznamy choćby połowy z tych osób.” Och, tak bycie w fandomie jest niesamowite, ale nadal nie dostaliśmy dokładnej odpowiedzi czym on jest. Ech. Wracamy chyba do Wren i Cath, może one pomogą nam uporać się z zebranymi informacjami. Siadajcie na swoje pegazy, właśnie przyleciały z obozu, zabiorą nas na miejsce.





Dziewczyny nadal tu są.

Co to, kurde, jest fandom?
Nie zrozumiesz tego – westchnęła Cath, żałując, że użyła tego słowa, i mając świadomość, że jeśli zacznie się tłumaczyć, tylko pogorszy sprawę. Reagan nie uwierzy ani nie zrozumie, że Cath nie jest taką sobie zwykłą fanką Simona. Była jedną z tych prawdziwych. Była fanką, która ma własnych fanów.




Może jest w tym trochę prawdy ? Tak ciężko wytłumaczyć jest jednoznacznie czym jest fandom. Dla mnie jest to grupa ludzi która dzieli się swoją miłością do książki, serii, serialu czy czegokolwiek innego. W fandomie nikt się nawzajem nie ocenia, jest się jednością. Ludzie mogą myśleć że to trochę pokręcone, ale zawsze znajdzie się ktoś z kim możesz podzielić się że należysz do fandomu. Nie warto się z tym ukrywać w końcu bycie fanem to sama przyjemność i zaszczyt.



Dziękuję wam że towarzyszyliście mi w podróży w poszukiwaniu odpowiedzi. Wydaje mi się że każdy sam musi sobie odpowiedzieć czym jest dla niego samego fandom. A, zapomniałabym o niespodziance o Cath, ona w końcu jest prawdziwą Fangirl... Wybaczcie ale właśnie mnie poprosiła żebym wam nic nie mówiła, sama chce wam wszystko opowiedzieć. Chce opowiedzieć o sobie ludziom z każdego fandomu, ale nie tylko. Będzie na was czekać w nowej powieści Rainbow Rowell „Fangirl”.





Zdecydowanie powinniście po nią sięgnąć, poleca renomowana fangirl Iza, która należy do fandomów: Potterhead, Supernatural family, TVD family, Maze Runner, Demigoods, Divergent, Tributes i Lovatic. Jak widzicie wiem co mówię w końcu jestem pełnoetatową fangirl ! 




8 komentarze:

  1. Bardzo fajna i nieszablonowa recenzja :) Aż uśmiech sam pojawiał się na twarzy, gdy rozpoznało się fandom, do którego się należy :) I jeszcze ta Jen na końcu <3 "Fangirl" mam w planach, bardzo ciekawi mnie czy ta książka będzie taka jak tego oczekuje :D

    www.w-swiecie-fikcji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa recenzja :) Ja należę do Potterheads i Arianators :D

    bookocholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawie napisana recenzja, która wywołuje uśmiech na twarzy, ale muszę przyznać, że moje serducho ostatecznie skradły zdjęcia i grafiki w tekście :)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  4. Zamierzam sięgnąć po "Fangirl" jak tylko skończę przygody Eleonory i Parka!
    Ja najbardziej jestem Trybutem :D

    my-little-infinity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem Tribute, Shadowhunter i Potterhead, a z nie-książkowych to Swiftie, Arianator i Selenator oraz Lovatic (już widzę ten hejt). A recenzja idealna, cudowna, uśmiałam się :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczny tekst! Miałaś świetny pomysł i jeszcze lepiej przelałaś go na... hm... ekran :D

    http://nieuleczalna-bibliofilka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja! Jeszcze nigdzie takiej nie widziałam. Czytałam wiele recenzji tej książki, jednak Twoja do mnie najbardziej przemówiła :D

    Zapraszam do mnie hideoutofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Super recenzja, nigdy wcześniej się z taką nie spotkałam. Oryginalna i wyjątkowa. I wymaga na pewno więcej zaangażowania, niż zwykła recenzja. Brawo za pomysł <3
    Pozdrawiam *.*

    OdpowiedzUsuń

 

Obserwatorzy

Lubimy czytać

Łączna liczba wyświetleń

Książkowy instagram!