Opowieść tymczasem biegnie dalej. Jak zawsze, w mojej i Twojej wyobraźni. - recenzja Behawiorysty Remigiusza Mroza

Opowieść tymczasem biegnie dalej. Jak zawsze, w mojej i Twojej wyobraźni.



Remigiusza Mroza nie muszę chyba już nikomu przedstawiać. Jest to jeden z najbardziej płodnych polskich autorów ostatnich lat, więc zawsze bardzo chętnie czytam pozycje, które wyszły właśnie spod jego pióra. Za każdym razem, kiedy sięgam po książkę tego autora mam wrażenie, że jest napisana przez zupełnie inną osobę, styl autora nie jest jednoznaczny i bardzo trudno go określić jednym słowem. Właśnie z tego powodu bardzo chętnie sięgam po książki Remigiusza Mroza, "Behawiorysta" również mnie nie zawiódł! 

Pewnego, jesiennego dnia jakiś szaleniec zamyka się w przedszkolu i bierze za zakładników znajdujące się w nim dzieci oraz ich opiekunów. Nikt nie wie czego chce, ani kim tak naprawdę jest ten człowiek. Jak się okazuje całe, krwawe przedsięwzięcie transmituje na platformie internetowej. Jedyna osoba jaka może przejrzeć jego plany jest Gerard Edling, lepiej znany jako Behawiorysta. Czy uda mu się na czas zatrzymać szaleńca ? Czego tak naprawdę oczekuje ten człowiek, dlaczego ludzie chcą brać udział w jego krwawym koncercie i co on tak naprawdę oznacza ? 

Muszę przyznać, że jest to jedna z moich ulubionych książek Mroza. Czytając opinie na temat tej pozycji zauważyłam, że opinie na jej temat są bardzo mocno podzielone. Ja wyśmienicie się bawiłam zagłębiając się w historię Kompozytora i Behawiorysty. Z każdą stroną dowiadujemy się czegoś nowego na temat głównych bohaterów, jednak fabuła nie pędzi na łeb na szyje, powoli odkrywane są wszystkie karty, aż do kulminacyjnego momentu. 

Główny bohater, czyli tytułowy Behawiorysta, to starszy mężczyzna borykający się z wieloma problemami, nie tylko zawodowymi, ale również rodzinnymi. Sprawa Kompozytora, jest dla niego jak promień nadziei na rozwiązanie kolejnej, trudnej sprawy. Wydarzenia jednak nie przybierają takiego obrotu, jaki chciałby Edling, niektóre rzeczy wymykają mu się spod kontroli. Właśnie w tym momencie mam co do książki największe zastrzeżenia. Postać Behawiorysty, z początku zbudowana na fundamentach silnego, pewnego siebie, wiedzącego co robi i do czego dąży faceta, wraz z biegiem fabuły zaczyna się kruszyć. Nasz bohater zmienia się, a przeciwności jakie musi pokonać pokazują, że w gruncie rzeczy nie jest on taką osobą za jaką chciałby być uważany. W kilku przypadkach, po tym jak autor przedstawił Edlinga, nie spodziewałabym się, że dokona on właśnie takiego wyboru, nic na to nie wskazywało, po osobie jaką poznajemy w pierwszych rozdziałach powieści oczekiwałam zupełnie innego zachowania. W takich momentach towarzyszyło mi ogromne zdziwienie i dyskomfort ponieważ to nie był Behawiorysta zachowywał się jak zupełnie inna postać. 

Wielkim atutem tej książki jest to, że wszystko, od pierwszej do ostatniej strony jest ważne. Postacie czy słowa, wypowiedziane od niechcenia w pierwszym rozdziale miały ogromny wpływ na fabułę w kolejnych, późniejszych rozdziałach. Miałam jednak wrażenie, że poprzez wprowadzenie tego zabiegu niektóre wątki poprowadzone były po łebkach. Nie obraziłabym się gdyby książka miała więcej stron lub stworzono by kolejny tom. Dzięki temu dogłębniej mogłabym poznać przeszłość Behawiorysty, jego żony, syna czy samego Kompozytora. Chciałabym wiedzieć o nich zdecydowanie więcej ! 

Podsumowując książka naprawdę mi się podobała. Jest pełna niespodziewanych zwrotów akcji, dobrze zarysowanych bohaterów oraz naszpikowana akcją. Nie da się przy niej nudzić, chociaż warto w trakcie lektury przymknąć oko na niektóre mankamenty, dzięki temu stanie się ona jeszcze przyjemniejsza. Polecam książkę wszystkim spragnionym akcji oraz mam nadzieję, że więcej książek tego typu wyjdzie spod pióra Remigiusza Mroza ! 


Tytuł: "Behawiorysta" 
Autor: Remigiusz Mróz 
Ilość stron: 496
Wydawnictwo: Filia 
Kategoria: kryminał/sensacja 
Ocena: 7/10 

5 komentarze:

  1. Mam w planach zapoznanie się z twórczością tego autora i z pewnością nie ominę tej pozycji. Jednak od niej nie zacznę, gdyż mam już inne dzieła tego twórcy na oku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też się podobała. Połknęłam ją błyskawicznie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobno to najlepsza książka autora. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem najlepsza książka autora! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To druga książka autora, którą przeczytałam i zdecydowanie podobała mi się mniej niż "Kasacja", którą pokochałam za barwnych bohaterów. Tutaj niby też są- ciężko powiedzieć, że Kompozytor jest nijaki :D Jednak tutaj czułam taki przygnębiający, smutny nastrój. I żaden z bohaterów nie wzbudził mojej sympatii. Jakoś tak- średnio. Chociaż sama fabuła jest naprawdę, naprawdę mocna :D

    OdpowiedzUsuń

 

Obserwatorzy

Lubimy czytać

Łączna liczba wyświetleń