piątek, 19 sierpnia 2016

Nie jesteśmy doskonali i wcale nie powinniśmy tacy być. - recenzja Chłopaka na zastępstwo Kasie West

Nie jesteśmy doskonali i wcale nie powinniśmy tacy być.


Czytając książki z gatunku typowych młodzieżówek, staram się już nie mieć jakichkolwiek oczekiwań. Jedyne czego szukam w takich pozycjach to odpoczynku, miłego spędzenia czasu i relaksu. Zbyt wiele razy się już zawiodłam, aby mieć co do takiego gatunku jakiekolwiek nadzieje na coś głębszego. Kiedy miałam już uformowany taki pogląd dostałam w swoje łapki najnowszą książkę Kasie West i wszystko wywróciło się do góry nogami ! 

Książka opowiada o dziewczynie imieniem Gia, która tuż przed balem maturalnym traci chłopaka. Jako jedna z najbardziej popularnych dziewczyn w szkole nie może pozwolić sobie na upokorzenie pójścia samej. Prosi, więc o pomoc nieznajomego chłopaka, który ku jej zaskoczeniu postanawia wcielić się na jeden wieczór w rolę jej partnera. Czy jednak ta relacja będzie trwała tylko ten jeden dzień ? 

Początkowo, jak już mówiłam, nie byłam przekonana do tej pozycji. Ot, kolejna młodzieżówka, która miała zapchać rynek wydawniczy, nic bardziej mylnego. "Chłopak na zastępstwo" pod fasadą kolejnej, mało odkrywczej opowieści o nastoletniej miłości przemyca naprawdę wiele trudnych, jak i codziennych tematów.

Główna bohaterka - Gia, jest typem przywódcy i właśnie na uznaniu grupy, zdobywaniu poparcia i chęci posiadania pozycji najbardziej jej zależy. Nie ma znaczenia to, że przez to kompletnie nie jest sobą, udaje kogoś zupełnie innego. Gia jest uosobieniem bardzo wielu dziewczyn w wieku nastoletnim. Spójrzmy prawdzie w oczy, wiele dziewczyn woli udawać puste lalki, zmieniać swoje zainteresowania, robić coś czego nawet nie lubią, aby przypodobać się grupie. Czy jednak warto ? Czasem warto się zastanowić czy osoby, które są naszymi przyjaciółmi są warci naszych starań, poświęcenia czy wyrzeczeń jakie dla nich robimy. 

Książka napisana jest bardzo prostym, przystępnym językiem. Od pierwszej strony czyta się ją niesamowicie lekko i przyjemnie. Strony przemykają nam przez palce z prędkością światła. Dodatkowo postacie są bardzo realne, a ich relacja nie wymuszona i sprawiająca, że uśmiech sam pojawia się na naszej twarzy. Dawno już nie czytałam tak pozytywnej i ciepłej powieści. Nie znajdziecie tutaj żadnego badboya i biednej szarej myszki, którzy na przekór czemukolwiek zostają parą, nie ma tutaj również tak "uwielbianego" przez wszystkich trójkąta miłosnego. Nic z tych rzeczy. Związek jaki tworzą bohaterowie i zmiana jaka się w nich dokonuje jest wręcz realna. Czytając powieść byłam w stanie wyobrazić sobie taką sytuację na własnym podwórku. 

Podsumowując książka podobała mi się niesamowicie. Nie boję się tutaj powiedzieć, że jest to jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam w tym roku. Dodatkowo, moim zdaniem jest to najlepsza książka młodzieżowa jaka do tej pory ukazała się na polskim rynku wydawniczym. Gratulacje Kasie West i czekam na kolejne książki tej wspaniałej autorki ! 

Tytuł: "Chłopak na zastępstwo" 
Autor: Kasie West 
Ilość stron: 400 
Wydawnictwo: Feeria Young 
Kategoria: literatura młodzieżowa 
Ocena: 10/10 


Za możliwość przeczytania książki ogromnie dziękuję wydawnictwu Feeria Young oraz autorce bloga Wymarzona książka :)

5 komentarzy:

  1. Ostatnio dużo recenzji w blogosferze o tej książce. :) Chyba ja równie, muszę ją przeczytać i przede wszystkim wyrobić sobie własną opinię. Ale Twoja bardzo wysoka ocena nieco mnie dziwi (?) w końcu to tylko powieść młodzieżowa.
    Pozdrawiam, Nat z natalie-and-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze oceniam książki zgodnie z ich gatunkiem, akurat ta moim zdaniem zaluguje na 10/10 wsrod ksiazek o podobnej tematyce ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze oceniam książki zgodnie z ich gatunkiem, akurat ta moim zdaniem zaluguje na 10/10 wsrod ksiazek o podobnej tematyce ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niedługo będę miała okazję ją przeczytać, więc cieszy mnie to, że to tak dobra książka. :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie czytałam, ale książka stoi na mojej półce i czeka na swoja kolej. A jeśli jest tak rewelacyjna, jak piszesz, zabieram się za nią za niedługo :)
    Pozdrawiam cieplutko,
    gabRysiek recenzuje

    OdpowiedzUsuń