Podsumowanie roku 2015 !




Jak ten czas szybko leci ! Zanim się obejrzałam już minął kolejny rok. Swój blog prowadzę już prawie od pół roku, jest was ze mną już ponad 50, a liczba wyświetleń przekroczyła 4 tysiące. Nie spodziewałam się, że to wszystko tak się ułoży. Nie ma jednak co się rozczulać ! Ten rok, mimo tego, że nie liczyłam na wielkie wyniki czytelnicze okazał się niesamowicie pozytywny. Udało mi się przeczytać około 49 książek. Jestem bardzo zadowolona swoim wynikiem, ponieważ mam świadomość, że nie miałam zbyt wiele czasu na szalone zaczytanie. Jeśli ktoś chciałby dokładnie prześledzić jakie książki udało mi się przeczytać zapraszam na moje konto na lubimy czytać, gdzie wszystko aktualizuje na bieżąco. 

Przejdźmy jednak teraz do moich odkryć i rozczarować tego roku. Nie będę zbyt dokładnie rozpowiadać się na temat każdej z wymienionych przeze mnie pozycji. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat danego dzieła zapraszam do kliknięcia w tytuł, który przeniesie was do recenzji :) 

3 najlepsze książki 2015 roku. 

Miejsce 3 - "Wielki Gatsby" Francis Scott Fitzgerald 

Miejsce 2 - "Love, Rosie" Cecelia Ahern oraz "Will Grayson Will Grayson" John Green 

Miejsce 1 - "Radio Armageddon" Jakuba Żulczyka - żadne słowa nie wyrażą jak wielkie wrażenie wywarła na mnie ta pozycja. Nigdy w życiu nie sądziłam, że książka z powoduje tak wielkie zmiany w moim życiu, chęć wzniecenia choć małej, własnej rewolucji. Jestem pewna, że nie każda osoba zakocha się w tego typu prozie, co do jednego mam jednak pewność - warto spróbować, aby odkryć najcenniejszą perłę. 

3 najlepszych autorów 2015 roku. 

Miejsce 3 - Carlos Ruiz Zafon - finezja i mistrzostwo słowa, które wprowadza czytelnika w świat magii, tajemnicy i sekretów. Nie da się przejść obojętnie obok książek tego autora. Rozpoczynając przygodę z autorem czujemy się wciągnięci, jesteśmy częścią akcji toczącej się na ulicach, np. słonecznej Barcelony. 

Miejsce 2 - Rick Riordan - tego pana nie muszę chyba nikomu przedstawiać. W tym roku udało mi się dokończyć serię o Percym Jacksonie. Czytając ją poczułam jakbym wracała do starego przyjaciela, który czekał na mnie przez wiele lat. Mimo tego, że książki skierowane są do odrobinę młodszej publiczności nadal powodują uśmiech na mojej twarzy. Humor, akcja, bohaterowie, wszystko jest jak bajeczny ogród do którego chce się wracać nawet po bardzo długim czasie. 

Miejsce 1 - Jakub Żulczyk i John Green - to moje największe odkrycia minionego roku. Dzięki Jakubowi Żulczykowi odzyskałam wiarę w polską prozę i zapragnęłam coraz bardziej zgłębiać rodzimą scenę literacką. Styl pisania autora nie jest łatwy i przyjemny. Pełen przekleństw i trudnej, często brutalnej prawdy, dosłownie pluje na czytelnika. Wszystko jest jednak tak szczere i nieprzesłodzone, przereklamowane, że wgryza się w nasze serca i nie puszcza przez bardzo długi czas. John Green natomiast zaskoczył mnie wielowymiarowością swoich powieści. Byłam zaskoczona, że w prawie każdej z jego książek mogłam odnaleźć fragment siebie. Jego dzieła uczą, bawią i pozwalają odkryć na nowo samego siebie. 

Największe odkrycie roku. 

Największym odkryciem była dla mnie powieść epistolarna. Gdyby ktoś powiedział mi jakiś czas temu, że przekonam się do tego gatunku wyśmiałabym go. Jak widać jednak nie warto zamykać się na nowe doświadczenia. Teraz wiem że w 2016 roku chętniej będę sięgać po tego typu powieści. 

Największe rozczarowanie roku. 

Książka, która rozczarowała mnie w minionym roku najbardziej to "Wróć, jeśli pamiętasz" Gayle Forman. Recenzja pozycji niebawem pojawi się na blogu, więc nie będę się o niej szczególnie rozwodzić. Powiem jedynie, że uświadomiła mnie ona w przekonaniu, że książki tego typu nie są dla mnie i nie zamierzam zmuszać się i czytać kolejnych. Widocznie nie jestem już bezgraniczną romantyczką i nie wierzę w odnowienie miłości, zabliźnienie swoich dawnych ran i wybaczenie w ciągu jednego wieczoru. 


Książki, które w tym roku otrzymały ocenę 10/10. 

1. "Czerwona Królowa" Victoria Aveyard 
2. "Love, Rosie" Cecelia Ahern
3. "Maybe Someday" Colleen Hoover 
4. "Radio Armageddon" Jakub Żulczyk 
5. "Szukając Alaski" John Green 
6. "Wielki Gatsby" Francis Scott Fitzgerald 
7. "Will Grayson Will Grayson" John Green 


Co w 2016 ? 

Na 2016 planuję jeszcze więcej pracy, zaczytania i poznawania. Chcę czytać tyle na ile pozwoli mi czas. Mam świadomość że kolejny rok nie będzie łatwy, gdyż matura zbliża się wielkimi krokami. Jestem jednak pewna, że lektury nadal będą mi towarzyszyć. Chciałabym skupić się na podszkoleniu swojego recenzenckiego pióra, dalszemu rozwijaniu bloga, abym jak najlepiej podołała oczekiwaniom stawianym przez moich czytelników. Mam nadzieję, że nadchodzący rok będzie jeszcze lepszy niż ubiegły. 


Na koniec chciałabym złożyć wszystkim czytelnikom Poczytajmy Coś wspaniałego, zaczytanego roku ! Życzę wam, aby książkowe światy nigdy się nie skończyły, półki poszerzały wraz z ilością napływających pozycji. Niech zdrowie dopisuje przez cały czas, a uśmiech nigdy nie znika z twarzy. Wielkiego worka pozytywnej energii i nastawienia do świata. Mam nadzieję że jeszcze nie raz spotkamy się w ciągu roku na blogu ! 

Życzy Iza. 






4 komentarze:

  1. Cieszy mnie obecność Zafona i Żulczyka w Twoim rankingu, obu panów uwielbiam. :D Gratuluję ilości przeczytanych książek i życzę jeszcze więcej w 2016. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Czerwona Królowa", "Love, Rosie" "Maybe Someday" UWIELBIAM!

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się do powieści epistolarnych przekonać nie mogę... // Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Love, Rosie i Will Grayson, Will Grayson wymiatają :D

    zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń

 

Obserwatorzy

Lubimy czytać

Łączna liczba wyświetleń

Książkowy instagram!